Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Trzeba mieć w sobie gen samca alfa

24 czerwca 2026 | | Marek Kozubal
Mirosław Ziarniak: Misje w Macedonii Północnej, Iraku i Afganistanie dały nam markę solidnych, niezawodnych żołnierzy, w których warto inwestować
autor zdjęcia: mat. pras.
źródło: Rzeczpospolita
Mirosław Ziarniak: Misje w Macedonii Północnej, Iraku i Afganistanie dały nam markę solidnych, niezawodnych żołnierzy, w których warto inwestować

Żołnierzy wojsk specjalnych można porównać do kamieni, które wrzuca się do wiadra i się nim potrząsa, wtedy one się same szlifują – mówi st. chor. sztab. Mirosław Ziarniak, wieloletni żołnierz Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu.

Ukończył pan wieloetapowe szkolenia w USA, m.in. w zielonych beretach, spędził ponad 40 miesięcy na misjach w Iraku i Afganistanie. Pana partnerami i pewnie też mentorami byli Amerykanie. Jakby pan w oparciu o własne doświadczenia zdefiniował motto zielonych beretów: „De Oppresso Liber” – „Wyzwoliciel uciśnionych”?

Siły Specjalne Stanów Zjednoczonych dzielą się ze względu na przeznaczenie na kilka rodzajów. Głównym zadaniem zielonych beretów są operacje niekonwencjonalne. Pełnią one rolę trzeciej siły, która przybywa z zewnątrz, rekrutuje, organizuje siły miejscowego ruchu oporu w krajach autorytarnych reżimów, które nie spełniają standardów cywilizowanego i demokratycznego państwa. Te ruchy oporu same nie są w stanie z różnych powodów poradzić sobie z ciemiężcą, dlatego przybywa właśnie ta „trzecia siła” z zewnątrz, która wspiera wywiadowczo, koordynuje ich działania, a często też wspomaga technologiami (w tym bronią), a swoją obecnością legitymizuje ich działania.

Skończyłem kurs amerykańskich sił specjalnych w 2007 r. To była wielka nauka i fajna przygoda. Zmieniła wiele w moim sposobie myślenia, w kulturze pracy, spojrzeniu na sprzęt, który mimo iż był na tamte czasy nowoczesny, to nie zastąpi woli walki i chęci zwycięstwa. Z kolegami z Lublińca (JWK) wielokrotnie braliśmy udział w ćwiczeniach międzynarodowych, w...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13511

Wydanie: 13511

Spis treści

Gość ,,Rzeczpospolitej''

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij