Fundacja rodzinna, czyli jak fiskus zawęża korzyści podatkowe
Polska nie jest postrzegana jako jurysdykcja atrakcyjna podatkowo, m.in. ze względu na sposób stosowania przepisów przez organy. Przykładem może być interpretacja regulacji dotyczących dochodów uzyskiwanych z najmu przez fundację rodzinną.
Niezależnie od tego, jak oceniamy rzeczywistość podatkową w Polsce, nie da się zaprzeczyć, że w trakcie ostatnich dekad polski system podatkowy przeszedł stopniową, ale istotną ewolucję, zmierzającą w kierunku zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnej naszego kraju. Jest to szczególnie widoczne w obszarze ulg podatkowych, które mają zachęcać przedsiębiorców i obywateli do określonych działań (np. podejmowania inwestycji produkcyjnych, inwestycji w innowacyjność, pozostawiania środków pieniężnych w ramach posiadanych funduszy itp.).
Poza typowymi ulgami inwestycyjnymi w ostatnich latach pojawiły się rozwiązania, które pozwalają na:
∑ zbywanie udziałów/akcji posiadanych przez tzw. spółki holdingowe bez konieczności zapłaty podatku (tzw. polska spółka holdingowa – rozwiązanie proste, atrakcyjne, ale często niedostrzegane),
∑ odroczenie opodatkowania zysków w spółce do momentu ich wypłaty, przy czym nawet w tym momencie model opodatkowania jest dużo korzystniejszy w porównaniu ze „standardem”, czyli tzw. CIT estoński, w ramach którego dopiero wypłata zysku jest opodatkowana wprawdzie stawką CIT w wysokości 20 proc., ale ze względu na mechanizm odliczenia możliwy do zastosowania po stronie wspólnika (korzystniejsze opodatkowanie PIT wypłacanego zysku) efektywne opodatkowanie plasuje się na poziomie 25 proc. (łącznie z PIT)...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)