Samorządy coraz częściej stawiają na ponowne wykorzystanie
Przez lata PSZOK-i były miejscem, do którego mieszkańcy przywozili meble czy urządzenia RTV i AGD, z którymi chcieli definitywnie się rozstać. Dziś coraz więcej samorządów próbuje zmieniać tę filozofię.
Zamiast skupiać się wyłącznie na jak najlepszym zagospodarowaniu odpadów, lokalne władze szukają sposobów, aby część przedmiotów w ogóle odpadami się nie stała. Najnowszy przykład płynie z Krakowa, który pod koniec czerwca uruchomił trzeci Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK). Sama inwestycja nie byłaby niczym wyjątkowym, gdyby nie nowe rozwiązanie. W nowym PSZOK-u rzeczy oddawane przez mieszkańców mogą otrzymać drugie życie. Zanim trafią do recyklingu, zostaną ocenione, naprawione i – jeśli będzie to możliwe – ponownie przekazane mieszkańcom.
To kierunek, który coraz wyraźniej widać też w innych polskich miastach. Jedne samorządy już od lat rozwijają punkty ponownego użycia, inne dopiero przygotowują pierwsze takie inwestycje. Wszystkie mierzą się jednak z tym samym problemem – rosnącą ilością odpadów i coraz wyższymi poziomami recyklingu wymaganymi przez przepisy krajowe oraz unijne.
Kraków: od recyklingu do gospodarki o obiegu zamkniętym
Nowy PSZOK powstał na terenie Centrum Recyklingu Odpadów Komunalnych przy ul. Igołomskiej w Nowej Hucie. Choć z punktu mogą korzystać wszyscy mieszkańcy Krakowa, inwestycja została zaplanowana przede wszystkim z myślą o około 163 tys. mieszkańców wschodnich dzielnic miasta, którzy dotychczas korzystali z dwóch znacznie bardziej oddalonych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
