Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nie potrzebuję przeprosin

13 lipca 2026 | Kraj | Jędrzej Bielecki
autor zdjęcia: Jędrzej Bielecki
źródło: Rzeczpospolita

Pod koniec uroczystości w Jedwabnem podeszła do mnie starsza kobieta, Maria. Miała łzy w oczach. Rzuciłyśmy się sobie w ramiona. I płakałyśmy razem – mówi Rebeca Waserstein, córka ocalałego z pogromu Szmula Wasersztajna.

Pani ojciec był jednym z nielicznych Żydów, którym udało się przeżyć mord w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. Co o tamtych czasach mówił najbliższym?

Dobrze pamiętam, jak ojciec budził się z krzykiem w środku nocy. Byłam wtedy małą dziewczynką, urodziłam się w 1961 r. na Kubie jako najmłodsza z czwórki rodzeństwa. Pytałam ojca, co się stało. Ale on bardzo długo nic nie mówił. Starał się nas chronić przed tymi koszmarami. Nie chciał, aby kolejne pokolenia były dotknięte Holokaustem. Podobnie, jak moja mama, która też była ocalałą z Holokaustu, tylko z Drohiczyna.

Tata otworzył się dopiero, kiedy miałam 12 lat. Mówił mi, jak śniło mu się, że znowu go biją drągami, zabijają na jego oczach rabina Jedwabnego czy rzeźnika, który przyrządzał koszerne mięso. Ale najczęściej powtarzał się w jego koszmarach obraz tego, co słyszał i czuł, gdy ukrył się w kirkucie nieopodal stodoły, w której spalono jedwabieńskich Żydów. To był przeszywający krzyk palonych żywcem, umierających. Przez wiele godzin. A potem nagle cisza. I taki szczególny, penetrujący odór spalonych, ludzkich ciał. A on nie mógł nic z tym zrobić. Musiał czekać ukryty za jedną z macew, aby przeżyć. Do końca życia nie wyzwolił się z tego wspomnienia.

Jak to wszystko się zaczęło?

Przed wojną Polska to był dla mojego ojca jego kraj, jego...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13527

Wydanie: 13527

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij