Krymskie lato bez prądu, wody i paliwa
W środku lata na słynącym z turystyki półwyspie ludzie myją się wodą z butelek i piorą w miednicach. W niektórych miastach władze rozstawiają budki telefoniczne, w innych organizują kuchnie na podwórkach domów.
– Jałta to miasto szczęścia. U nas wszystko w porządku. Tylko prądu nie ma od sześciu dni. (…) W niedzielę na podwórku naszego bloku rozpaliliśmy ognisko i gotowaliśmy dzieciom zupę. Dzieci zbiegło się tyle, że dorosłym wstyd było podchodzić – mówi dziennikarzom mieszkanka Jałty.
Miasto jako pierwsze na Krymie zaczęło ustawiać w podwórkach domów kuchnie opalane drewnem. W Jałcie utrzymują się jeszcze dostawy gazu, ale w ponad półtora tysiąca budynków mieszkalnych są tylko kuchnie elektryczne. A prądu nie ma, bo ukraińskie drony systematycznie niszczą infrastrukturę energetyczną.
Ukraińska ofensywa powietrzna zaczęła się wiosną od zmasowanych ataków na drogi łączące półwysep z Rosją poprzez okupowane terytoria Ukrainy. W czerwcu głównym celem stały się transporty z paliwem dla Krymu. 21 czerwca Ukraińcy uderzyli w przeprawy promowe oraz porty Kercz i Kaukaz (leżący po rosyjskiej stronie Cieśniny Kerczeńskiej), przerywając dostawy morzem. W rezultacie okupacyjne władze zakazały sprzedaży benzyny, wydając paliwo jedynie „służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i zapewniającym funkcjonowanie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)