Znaki towarowe: podwyżki podatku nie będzie, o niższy trzeba walczyć
Skarbówka nie zgadza się na korzystne rozliczanie przychodów z dzierżawy znaków towarowych. Ale przegrywa z podatnikami w sądach. Z próby zaostrzenia przepisów też na razie nic nie wyszło.
Nie będzie 17 proc. podatku dla tych, którzy zarabiają na dzierżawie znaków towarowych. Ministerstwo Finansów zrezygnowało ze zmiany przepisów, którą reklamowało jako receptę na ograniczenie podatkowych optymalizacji. Nie znaczy to jednak, że fiskus w tej sprawie odpuścił. Nadal bowiem wydaje negatywne interpretacje i nie zgadza się na korzystne rozliczenia.
– Spory o znaki towarowe trwają od wielu lat. Skarbówka nie ustępuje, chociaż regularnie przegrywa w sądach – mówi Jarosław Ziobrowski, adwokat w kancelarii Tax&Law.
Sposób na optymalizację
Dlaczego fiskus nie lubi znaków towarowych? – Bo były i są wykorzystywane w podatkowych optymalizacjach – mówi Marcin Borkowski, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy, ekspert w Alliance Business Connect. I podaje najprostszy przykład. Wspólnik spółki z o.o., która płaci 19 proc. CIT, wydzierżawia jej znak towarowy w postaci logo albo nazwy. Spółka zalicza wynagrodzenie do kosztów, dzięki czemu obniża swój podatek. Wspólnik płaci od przychodów z...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)