Zwycięzcy zagrają z orkiestrami
Sierpniowy Festiwal Chopin i jego Europa zdominują wielkie orkiestry i równie sławni pianiści, jak choćby Vikingur Ólafsson. W porównaniu z latami poprzednimi jest to zmiana, na którą z pewnością publiczność nie będzie narzekać.
Dawno nie było w Polsce takiego festiwalu, na którym niemal obok siebie wystąpiłyby: uważana za jedną z najlepszych orkiestr świata Royal Concertgebouw z Amsterdamu, czołowy zespół amerykański Pittsburgh Symphony Orchestra czy nie mniej prestiżowa Orchestre Symphonique de Montreal. A takie będą właśnie atrakcje 22. Festiwalu Chopin i Jego Europa.
Stwierdzenie to nie dotyczy zresztą wyłącznie życia festiwalowego w Polsce. Wystarczy spojrzeć na programy koncertów naszych filharmonii, by dostrzec, że ciągle jesteśmy w dolnym pułapie międzynarodowego życia muzycznego. Bardzo rzadko przyjeżdżają do nas zespoły czy dyrygenci naprawdę liczący się w świecie.
To, jak takich artystów udało się festiwalowi pozyskać, wyjaśnia „Rzeczpospolitej” jego dyrektor, Stanisław Leszczyński: – Dla nas zawsze najważniejszy jest Chopin, ale moim zdaniem bardziej istotne jest promowanie go w świecie poprzez Konkurs Chopinowski. Jego zwycięzcy natomiast nie od razu trafiają na agentów, którzy potrafiliby ich eksploatować w naprawdę prestiżowych miejscach i z prestiżowymi orkiestrami. Częściej trafiają...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
