Czarnek do wymiany, czyli dylemat Kaczyńskiego
Decyzja już zapadła – wynika z licznych rozmów „Rz” w PiS. Nie jest tylko jasne, kto zastąpi obecnego kandydata partii na premiera.
– PiS miało mieć dwa płuca, Morawieckiego i Czarnka, ale oba wysiadły – słyszymy z najbliższego otoczenia Jarosława Kaczyńskiego. – Przemek nie dowiózł, przecenialiśmy go – dodaje inny polityk PiS.
Kaczyński publicznie zaprzeczył, że zdecydował już o wymianie kandydata, ale z rozmów „Rz” z jego bliskimi współpracownikami wynika, że klamka zapadła. Nie wiadomo jednak, na którego z dwóch polityków postawi teraz prezes: Zbigniewa Boguckiego czy Tobiasza Bocheńskiego. Ma to być jednak tylko kwestią czasu. – Projekt Czarnek jest skończony, wkrótce zostanie wygaszony – słyszymy.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)