Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Przyjemności Królów Rytmu

26 września 2000 | Kultura | JC
źródło: Nieznane

ROZMOWA

Bill Wyman, były gitarzysta The Rolling Stones o planowanym koncercie w Polsce The Rhythm Kings

Przyjemności Królów Rytmu

FOT. (C) METAL MIND RECORDS

Rz: Zanim opuścił pan The Rolling Stones, było w zespole dwóch odbiegających od skandalizującego wizerunku grupy muzyków - pan i perkusista Charlie Watts. Tworzyliście wspaniałą sekcję rytmiczną, nie tęskni pan do swojego muzycznego brata bliźniaka?

BILL WYMAN: Nie tęsknię tylko dlatego, że pozostajemy w stałym kontakcie. Także z pozostałymi kolegami z grupy łączą mnie teraz przyjacielskie stosunki. Jednak więź z Charliem jest najsilniejsza. Spotykamy się, często gadamy przez telefon. To zabawne, ale połączyła nas nie tylko gra w sekcji rytmicznej, także wzorowe zachowanie. Przecież jako jedyni w grupie nie piliśmy, nie paliliśmy, no i byliśmy punktualni.

Czy Mick Jagger i Keith Richards nie wydzwaniają do pana prosząc, by piąty Stones wrócił do macierzystej grupy?

Dzwonili przez dwa lata. Decyzję o odejściu podjąłem w 1991 r., ale oficjalnie ogłosiłem ją w 1993 r. Przez te dwa lata Mick i Keith chcieli ją zmienić. Nie udało im się. Pozostaliśmy przyjaciółmi poza estradą, na co dzień wykonujemy inny rodzaj muzyki. Grałem ze...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 2123

Spis treści
Zamów abonament