Chcę pracować na własnych warunkach
PAWEŁ PAWLIKOWSKI: W Anglii czuje się lekki przesyt kinem powtarzającym te same prawdy o społeczeństwie i pokazującym przeciętnych bohaterów. Zaczynają też nużyć widzów filmy o rodzimych gangsterach, nie mówiąc już o romantycznych komediach z Hugh Grantem. To bardzo zręczne obrazy, ale ile można? Może więc rzeczywiście członkowie Akademii dostrzegli w "Lecie miłości" szansę na odświeżenie języka kina brytyjskiego.
Czy delikatna opowieść o meandrach uczuć jest gatunkiem, który interesuje pana najbardziej?Dzisiejsze społeczeństwo mnie mierzi. "Lato miłości" to swego rodzaju protest....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
