Imperium zamknięte w słoiku, czyli jak zrobić interes z bratem
Mają 32 lata, od dzieciństwa mieszkają w Ruścu koło Bełchatowa, gdzie stworzyli jedną z największych polskich firm produkujących dania gotowe. Paweł jest prezesem i reprezentuje firmę na zewnątrz. Zamknięty w sobie Mariusz unika nawet kontaktów z mediami.
Bracia podzielili się obowiązkami. Mariusz zajmuje się zakupami i finansami, a Paweł inwestycjami i produkcją. Wszystkie ważne decyzje podejmują jednak razem.
- Kiedy poznałem braci Szataniaków, sprawiali wrażenie skrytych i małomównych. Wydawało się, że nie byli do końca pewni, czy poradzą sobie w wielkim świecie biznesu - wspomina jeden z pracowników Domu Maklerskiego Ipopema, który doradzał Pamapolowi przed debiutem giełdowym i oferował jego akcje.
Jednak bariery szybko zniknęły. - Spotkania z inwestorami zaplanowane na godzinę przedłużały się do dwóch. Gdy Paweł Szataniak zaczynał opowiadać...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
