Czasem firma musi bronić swojej niewinności
Przykład polskiej spółki Trade-Stomil pokazuje, że pozycja Komisji Europejskiej może być zbyt silna a walka z unijną biurokracją długa i kosztowna
- Czego dotyczył wyrok Sądu Unii Europejskiej w Luksemburgu w sprawie polskiej spółki Trade-Stomil?
Odpowiada Marcin Kolasiński, radca prawny w warszawskim biurze Baker & McKenzie, pełnomocnik Trade-Stomilu:
Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu 13 lipca 2011 oczyścił Trade-Stomil z postawionego przez Komisję Europejską zarzutu dotyczącego udziału w kartelu cenowym na rynku kauczuku.
Sprawa miała charakter precedensowy. Pierwszy raz w historii sąd europejski rozpatrywał przypadek, w którym polski przedsiębiorca został ukarany przez Komisję za udział w międzynarodowym kartelu. To także pierwsza – prowadzona przez polski zespół prawników – wygrana sprawa w tego typu postępowaniu.
Czy jest to jednak pełne zwycięstwo?
Z prawnego punktu widzenia tak. Sąd całkowicie zakwestionował stanowisko Komisji i oczyścił spółkę z wszystkich zarzutów. Z punktu widzenia biznesowego spółka przez wiele lat musiała toczyć batalię o oczyszczenie własnego imienia, tracąc na to czas, energię i ponosząc niemałe koszty.
Przedmiotem naszych działań jest obecnie to, aby koszty zostały zwrócone naszemu klientowi w możliwie największym zakresie.
Jak to się wszystko zaczęło?
Orzeczenie Sądu UE to finał sprawy ciągnącej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)