Tantal z Madrytu
Real najpierw bawił się Barceloną jak kot myszą, a potem z trudem uratował remis 2:2
Jeden z komentatorów napisał po pierwszym meczu Superpucharu (rewanż w środę o 23 w Barcelonie, transmisja TVP 1), że piłkarze Realu darowali Barcelonie życie. Ale to była łaskawość mimo woli. Żadna zasługa, raczej gapiostwo i naiwność.
Byli tak blisko pierwszego w erze Pepa Guardioli zwycięstwa nad Barceloną w Madrycie. Ale dalej muszą cierpieć swoje męki. Zwycięstwo uciekło, w pewnym momencie tak daleko, że trzeba było ratować remis.
Kiedy ma się udać, skoro nie wyszło w niedzielę? Grali przeciw Barcelonie powłóczącej jeszcze nogami po...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
