Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Za duże dzieci

05 listopada 2011 | Plus Minus | Paulina Wilk

Długo żyłam w przekonaniu, że dzieci i dorośli to dwie osobne, może nawet rywalizujące, drużyny. Że mają różne interesy, role i zainteresowania. Ostatnio nabrałam jednak wątpliwości.

Co dzień, gdy włączam radio, dziecięcy głos uczy mnie, jak żyć. W radiowej reklamie samochodu pewien chłopiec z powagą eksperta doradza, jak wziąć najkorzystniejszy kredyt. Kompetentnie i rzeczowo wyjaśnia warunki oferty, a dla pogrążenia mnie w dorosłej nieporadności dorzuca jeszcze, że wszystko to przecież jest „dziecinnie proste!". Włączam telewizor, a tam synek uczy tatę, jak jeść ciastko z kremem. Okazuje się, że przełknięcie najzwyklejszej markizy jest niemożliwe bez fachowego doradztwa czterolatka. Dzieci coraz częściej stają się adwokatami konsumenckich pragnień. Jako bohaterowie i narratorzy reklam ciągną dorosłych za łokieć, wieszają się u rękawa lub przekonują z pomocą logicznych argumentów: „Kupmy to! Tu i teraz, bo się opłaca!". Nie proszą...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9074

Wydanie: 9074

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij