Nie ma globalnej demokracji
Nie jest łatwo oddać w druku osobliwość okupacji londyńskiego City, jaka odbywa się u stóp katedry św. Pawła. Wszystko to jest bardzo brytyjskie – ludzie gotujący owsiankę na chodniku – a jednocześnie wyraźnie odwołuje się do protestów z Wall Street. Londyńscy demonstranci przejęli nawet „ludzki mikrofon" używany w nowojorskim parku Zucotti – tłum z przodu powtarza wszystko, co mówi prelegent, tak by ludzie z tyłu mogli słyszeć – mimo że w Londynie nie ma zakazu używania nagłośnienia.
W niezamierzony sposób bardzo przypomina to scenę z filmu Monthy Pythona „Żywot Briana", w której Brian, omyłkowo wzięty za Mesjasza, krzyczy do tłumu: „Wszyscy jesteście jednostkami!". Na co tłum odpowiada: „Wszyscy jesteśmy jednostkami".
Dla mojego amerykańskiego ucha sam fakt, że mówcy są Brytyjczykami, zbliża ich do filmu Monthy Pythona. Nie ma...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
