Polonia nie zepsuła święta
Zespół Jacka Zielińskiego wygrał z Lechem Poznań 1:0, po golu w 90. minucie. W niedzielę derby Krakowac
Kilka minut przed końcem pierwszej połowy na trybunie nazywanej kiedyś Kamienną kibice Polonii opowiedzieli stuletnią historię swojego klubu rozwijając wielkie flagi przedstawiające historyczne wydarzenia.
W parku przy stadionie rozpoczął się pokaz sztucznych ogni. Po meczu na dziedzińcu przed stadionem był darmowy poczęstunek i piwo dla kibiców, bramy stadionu zostały otwarte pół godziny po ostatnim gwizdku.
Fajerwerków nie było na boisku, gdzie piłkarze Polonii bawili nieporadnością, a drużyna Lecha zupełnie nie przypominała tej, która tydzień temu tak pięknie grała z Legią na własnym stadionie. Mecz był pełen podtekstów. Jose Mari Bakero sprowadzony został do Polski przez Józefa Wojciechowskiego, a...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)