Donald Tusk broni swojego przywództwa
Premier umacnia pozycję w partii. Chce zmienić sposób wyłaniania szefa – mają go wybierać wszyscy członkowie PO.
Za punkt honoru postawił też sobie przeforsowanie ustawy o związkach partnerskich. – To sprawa przywództwa – miał powiedzieć na spotkaniu z Klubem PO. Zagroził, że jeśli nie uda się przegłosować jednej ustawy, to prawe skrzydło będzie się musiało pożegnać z Platformą. – Postawił nas pod ścianą – mówią konserwatyści.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
