Japonia żegna dekady zapaści
Inwestorzy i ekonomiści uwierzyli w recepty gospodarcze premiera Shinzo Abego i nowego szefa banku centralnego. Prognozy dla Japonii są coraz lepsze.
Na ostatniej marcowej sesji główny indeks tokijskiej giełdy Nikkei 225 zyskał 0,5 proc. Dzięki temu w całym kwartale wzrósł o 19,3 proc., a od połowy listopada ub.r. aż o 43 proc. To więcej, niż jakikolwiek indeks z kilkudziesięciu rynków dojrzałych i wschodzących. W samej Japonii tak dobra koniunktura na giełdzie panowała ostatnio w drugiej połowie 1972 roku.
– Wygląda to tak, jak gdyby na giełdzie leżał ogromny stos suchego siana, a Abe przyszedł i go podpalił – skomentował Ichiro Takamatsu, zarządzający funduszami Bayview Asset Management....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
