Polityka na gazie
Doskonale znam obecnego premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka. Życzyłbym sobie, abyśmy mieli takich polityków w Polsce. Na razie ich nie dostrzegam" – mówił kilka dni temu w RMF FM profesor Leszek Balcerowicz. Wypowiedź ta padła w kontekście sytuacji na Ukrainie, ale cytuję ją celowo, bo gdyby nie tempo zmian za naszą wschodnią granicą, sprawa „choroby filipińskiej" kolejnego posła byłaby pewnie wałkowana w mediach jeszcze przez wiele dni.
Myślę, że warto wrócić do wydarzeń na lotnisku we Frankfurcie, bo one sporo mówią o nas samych. I nie dlatego, że to Jaceniuk ma świetne wykształcenie, obycie, prezencję i biegłą znajomość angielskiego. Idzie raczej o dowód na brak zmian jakościowych w polskiej polityce, czego po 25 latach nowej rzeczywistości mamy prawo oczekiwać.
Nie wiem, jaką karę poniesie ostatecznie wiceprzewodniczący...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)