Czarne punkty w szpitalach
Zdrowie | Broniąc się przed roszczeniami, dyrektorzy zabezpieczają na oddziałach miejsca, gdzie chory jest narażony na błąd.
Pacjent ma być mniej narażony na zakażenia i błędy medyczne w szpitalu. Taki scenariusz ma się ziścić dzięki audytowi, na jaki zdecydowali się menedżerowie lecznic. Czas pokaże, czy tak się stanie. Na razie w kilku szpitalach w kraju eksperci od organizacji i zarządzania zaczęli pracować nad stworzeniem mapy czarnych punktów w szpitalu, czyli miejsc niebezpiecznych.
Błędy na OIOM
– Do nich należą m.in. oddziały ratunkowe i oddziały intensywnej terapii. Dlatego jeśli dzięki rozmowie z lekarzami i pielęgniarkami zidentyfikujemy czarne punkty, wprowadzamy procedury bezpieczeństwa i szkolimy personel, jak uniknąć błędów w przyszłości – tłumaczy prof. Michał Marczak z Wydziału Organizacji i Zarządzania Politechniki Łódzkiej, wiceprezes Polskiego Innowacyjnego Klastra Medycznego PIKMED....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)