Wyznaczyć granice Putinowi
Jak powinna zareagować Europa na powrót Rosji do imperialnych tradycji i oszukańczych metod rodem z sowieckiej przeszłości? Czy dać pierwszeństwo racjom geopolitycznym czy wartościom? – pyta francuski politolog.
Zwolennicy pierwszej propozycji reprezentują krótkofalowy „realizm energetyczny". Ich zdaniem porozumienie z Rosją jest konieczne, ponieważ Europa w przeciwieństwie do Ameryki nie ma gazu łupkowego ani ropy naftowej. W myśl tej argumentacji Stany Zjednoczone mogą się bez Rosji obejść, ale Europa – nie.
Umierać za Ukraińców?
Ameryka, twierdzą realiści, zachowuje się w stosunku do swych najstarszych i najwierniejszych sojuszników arogancko. Pokazały to niedawne skandale wywołane ujawnieniem inwigilacji i uwikłań Agencji Bezpieczeństwa Narodowego – dyskredytując tym samym ideę wspólnoty wartości. Skoro Waszyngton głoszonych przez siebie wartości nie respektuje, dlaczego Unia Europejska ma w imię ich strzeżenia odrzucać dobrą wolę Kremla?
Ponadto, dostosowując swoje opinie do stanowiska NATO, Europa nierozważnie wybiera upokarzanie Rosji, co jest działaniem bezsensownym i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
