Niszowe piwa ożywiają rynek
Jørgen Buhl Rasmussen | Pod względem wielkości sprzedaży Polska jest jednym z najatrakcyjniejszych krajów na świecie – mówi w rozmowie z Beatą Drewnowską prezes grupy Carlsberg.
Rz: W ostatnim czasie sprzedaż Carlsberga w Polsce rosła w szybszym tempie niż średnia branży. Co to oznacza dla grupy, biorąc pod uwagę trudną sytuację na Wschodzie wywołaną kryzysem ukraińsko-rosyjskim?
Polska jest i zawsze była dla grupy Carlsberg bardzo ważnym rynkiem. Pod względem wielkości sprzedaży piwa jest jednym z najatrakcyjniejszych krajów na świecie. Początki w Polsce nie były dla nas łatwe. Jednak dzięki konsekwentnemu wdrażaniu naszej strategii i dokładności, polski zespół rozwinął firmę i biznes oraz wzmocnił naszą pozycję. Jej udziały w ostatnich latach zwiększyły się z 12 do 20 proc. Niezmiennie ważnymi rynkami, pomimo trudnych warunków, są dla nas także Ukraina i Rosja. Ich wkład w wyniki grupy jest wciąż znaczący.
W ramach grupy Carlsberg zaliczył Polskę do krajów Europy Zachodniej, gdzie rynek piwa jest już nasycony. Dlaczego?
Podział na regiony w grupie Carlsberg nie opiera się wyłącznie na tym, czy dana grupa szybko rośnie. Liczą się podobieństwa w strukturze czy podejściu do rynku. Polska ma bardzo...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
