Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Uczmy się na błędach Węgrów

10 sierpnia 2015 | Ekonomia
Piotr Ciżkowicz
autor zdjęcia: Piotr Guzik
źródło: Fotorzepa
Piotr Ciżkowicz
Andrzej Rzońca
autor zdjęcia: Bartosz Jankowski
źródło: Fotorzepa
Andrzej Rzońca

Podwyżki płac bez wzrostu wydajności to recepta na większe bezrobocie, mniej inwestycji i deindustrializację – piszą ekonomiści.

Piotr Ciżkowicz, Andrzej Rzońca

Zbliżające się wybory parlamentarne sprzyjają nagłaśnianiu pomysłów, które są miłe dla ucha wyborców, ale groźne dla wzrostu gospodarki i – w efekcie – ich kieszeni. Takim pomysłem są podwyżki wynagrodzeń bez związku ze wzrostem wydajności pracy. Miałyby one podnieść udział płac w PKB, którego niski i rzekomo stale spadający poziom jakoby ogranicza innowacyjność polskiej gospodarki. Tymczasem ani nie jest on wyjątkowo niski, ani nie ogranicza innowacyjności.

Informacje sprzed dekady

Silny spadek udziału płac w PKB w Polsce jest odległą historią – skończył się na długo przedtem, zanim zaczął rozpalać polityczne emocje. Towarzyszył drugiej fali restrukturyzacji polskich przedsiębiorstw, którą zapoczątkował kryzys rosyjski w 1998 r. Tendencję tę wzmocniło zaostrzenie polityki pieniężnej w 2000 r.

Jednak około 2004 r., a więc 11 lat temu, spadek ten wyhamował. Od tamtej pory udział płac w PKB utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie (bez względu na sposób pomiaru), poza przejściowym wzrostem w 2008 r. W naszym regionie niższy jest on w Czechach, na Słowacji, Łotwie, w Bułgarii i na Litwie, a wyższy w Estonii (nieznacznie), na Węgrzech (wyraźniej) i w Słowenii (znacząco).

Mimo że obecnie udział płac w PKB jest w Polsce dużo niższy niż na początku lat dwutysięcznych, to...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10214

Wydanie: 10214

Spis treści
Zamów abonament