Pod osłoną sztucznej rafy
Plaże w Ustce, Łebie i Rowach są w tym sezonie o połowę szersze niż przed rokiem.
Ostatniej zimy przy nadmorskiej promenadzie w Ustce pojawiły się - jak co roku - koparki i spychacze. Na plaży, zagrożonej stale przez napór morza, zalewanej przez fale - zwłaszcza podczas niszczycielskich czerwcowych sztormów - wysypano tysiące ton piachu.
Ale tegoroczna „refulacja", czyli odzyskiwanie i umacnianie brzegu, była prawdopodobnie na długi czas ostatnią. W Ustce zakończyła się z końcem ub.r budowa „sztucznej rafy", która chronić ma plażę i sprawić, że będzie się ona poszerzała. Jak mają nadzieję władze i żyjący z turystyki mieszkańcy kurortu - nawet do ponad 50 m.
Budowa sztucznych raf zakończyła się także w Rowach i Łebie. W obu tych kąpieliskach, podobnie jak w Ustce, abrazja, czyli proces niszczenia i podmywania brzegów morskich przez prądy i fale, dotykający...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)