Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wiara nie ginie

17 lutego 2017 | Sport | Krzysztof Rawa
Maciej Kot wygrał w Azji dwa konkursy i będzie jednym z kandydatów do medali w Lahti.
autor zdjęcia: Jeon Heon-Kyun
źródło: PAP/EPA
Maciej Kot wygrał w Azji dwa konkursy i będzie jednym z kandydatów do medali w Lahti.

Maciej Kot zwyciężył w Pjongczangu. Stefan Kraft coraz bliżej Kamila Stocha.

Czwartkowy konkurs w trybie pilnym przeniesiono ze skoczni dużej (HS140) na normalną (HS109), gdyż opowieści o złośliwych wiatrach w Pjongczangu okazały się prawdziwe. W przypadku polskich skoczków zmiana nie okazała się kłopotliwa, choć szóstka Stefana Horngachera ani minuty nie trenowała na mniejszym obiekcie. Kot był pierwszy, Kamil Stoch szósty, Dawid Kubacki ósmy – kibice dostali powody, by z nadzieją czekać na mistrzostwa świata w Lahti.

Dla Macieja Kota to drugie zwycięstwo pucharowe, lecz pierwsze samodzielne, bo niedawno w Sapporo dzielił podium z Peterem Prevcem. W dorobku ma też drugie miejsce w Lillehammer – wszystko tej zimy, więc można mówić, że nauka wygrywania u trenera Horngachera szybko dała owoce.

Duża czy nie, z wiatrem czy bez – wydawało się, że każda skocznia pasowała w Korei Stefanowi Kraftowi. Jeszcze w kwalifikacjach doprowadził rekord skoczni normalnej do 113,5 m, ale konkurs nieco...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10678

Wydanie: 10678

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij