Obezwładnianie demokracji
Musi upłynąć czas, by prawo znów znaczyło prawo, a sprawiedliwość – sprawiedliwość.
Forma sprawowania władzy publicznej przez PiS dowodzi, że łatwiej dokonać w Polsce totalitaryzacji niż detotalitaryzacji ustroju politycznego państwa. Ten proces przebiega szybko i wyjątkowo sprawnie. Stopień i forma arbitralnej ustawodawczej ingerencji we wszystkie dziedziny życia społecznego niszczy instytucje demokratycznego państwa. Obezwładnia konstytucję.
Wzniósł się ponad władzę
Nowy, tworzony w nocnym trybie ład prawny, w zasadniczym nurcie niekonstytucyjny, ma służyć nie państwu, ale partii. Znajduje on tylko jedno merytoryczne uzasadnienie: ma być konstruowany i funkcjonować odpowiednio do nadrzędnych celów ustrojowych, ekonomicznych i społecznych partii rządzącej. Te cele stoją przed i ponad dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
Przy tym, za „suwerena", który formalnie jest przywoływany dla uzasadnienia zmian ustrojowych, partia uznaje...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)