Polacy mają za mało polis
Załamanie sprzedaży produktów inwestycyjnych w zeszłym roku było po części spowodowane prowizjami i problemami reputacyjnymi, ale głównie odpowiada za nie sytuacja na giełdzie – mówi prezes Avivy w rozmowie z Reginą Skibińską.
Adam Uszpolewicz
Rz: Przypis składki w ubezpieczeniach na życie w zeszłym roku spadł, w dużej mierze za sprawą problemów z niektórymi polisami z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK), zwanymi potocznie polisolokatami. Jakie są perspektywy ubezpieczeń na życie?
Wydaje mi się, że ten problem naszego rynku jest w dużym stopniu za nami. Większość ubezpieczycieli oferujących niegdyś te polisy zawarła porozumienia z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dzięki temu klienci, również ci, którzy wcześniej nie mieli możliwości wypłaty zgromadzonych środków przy obniżonych opłatach, mają dostęp do tego mechanizmu. Teraz pora na odbudowę reputacji produktów oszczędnościowych. Rzeczywiście część polis inwestycyjnych sprzedawanych przed laty nie spełniała standardów przyzwoitości. To się zmieniło, obecnie oferowane produkty są przyjazne dla klientów. Nowa ustawa zobowiązała do obniżenia opłat i ograniczyła prowizje wypłacane agentom. Branża, porozumiewając się z UOKiK, poszła we właściwym kierunku, natomiast zaufanie możemy odbudować,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
