Prezydent Macron
Co prawda w drugiej turze jest jeszcze kandydatka Frontu Narodowego Marine Le Pen, ale jej szanse na końcowy sukces są niewielkie – pisze publicysta.
"Macron President" – takie hasło skandowali zwolennicy najbardziej prawdopodobnego przyszłego prezydenta Francji. Co prawda w drugiej turze jest jeszcze kandydatka Frontu Narodowego Marine Le Pen, ale jej szanse na końcowy sukces są niewielkie. I nie chodzi tu tylko o matematyczne wyliczenia, choć i te stawiają Emmanuela Macrona w roli faworyta. Zarówno bowiem François Fillon, jak i Benoit Hamond już poprosili swoich wyborców, żeby w drugiej turze oddali swe głosy na Macrona. Od takiej deklaracji wstrzymał się inny poważny kandydat w pierwszej turze Jean-Luc Melanchon, ale czegóż można się spodziewać po kryptokomuniście...
Jednakże inny szczegół przykuł moją uwagę i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)