Od Jamesa Bonda po Eurowizję
Na naszych wysięgnikach kręci się hollywoodzkie megaprodukcje. Cały czas je ulepszamy, by do perfekcji doprowadzić jakość obrazu – mówi Piotr Adamiec, prezes firmy MovieBird International z Opola.
Rz: Wrócił pan do Polski, do rodzinnej Opolszczyzny, po 20 latach emigracji. Opłaciło się?
Piotr Adamiec: Dokładnie do Dobrzenia Wielkiego, skąd pochodzę i gdzie dziś mieszkam; to był rok 1999. Moja firma MovieBird International działa w Opolu. Ale urodziłem się w Czarnowąsach, gdzie w PRL mieściła się jedna z najlepszych porodówek na Opolszczyźnie.
Mam dziś z tego powodu niezłe zamieszanie.
Zamieszanie?
Z powodu poszerzenia granic Opola i przyłączenia Czarnowąsów do miasta. Proszę sobie wyobrazić, że musiałem w tym roku wyrobić sobie nowy paszport. Dużo podróżuję po świecie i choć termin ważności paszportu upływa dopiero w 2019 r., jest już „pełny".
Poszedłem do urzędu paszportowego, by wydano mi nowy dokument, a że urodziłem się w gminie Czarnowąsy, a nie Opolu, musiałem wystąpić o akt urodzenia. I doszło do kuriozalnej sytuacji, bo okazało się, że w nowym paszporcie powinienem mieć wpis, że urodziłem się w Opolu, a nie Czarnowąsach, a system nie chciał tego oczywiście zaakceptować. Nie chciano mi wydać nowego paszportu. Udało się dopiero po interwencji mojego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

