Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Trener ma plan

13 lutego 2020 | Sport | Kamil Kołsut
Monika Hojnisz-Staręga ma już na koncie medal mistrzostw świata zdobyty siedem lat temu. Czas na kolejny
autor zdjęcia: Johanna Lundberg
źródło: BILDBYRAN
Monika Hojnisz-Staręga ma już na koncie medal mistrzostw świata zdobyty siedem lat temu. Czas na kolejny

Monika Hojnisz-Staręga to polska nadzieja na medal mistrzostw świata w Anterselvie. Świat czeka na rywalizację Johannes Boe - Martin Fourcade.

Rywalizacja o medale zaczyna się w czwartek. Hojnisz-Staręga w ostatnich zawodach Pucharu Świata zajęła czwarte miejsce w biegu masowym, czyli konkurencji koronnej – ze startu rusza razem 30 zawodniczek, na trasie i strzelnicy trwa walka ramię w ramię.

Polkę wyprzedziły tylko zdobywczyni małej Kryształowej Kuli w tej specjalności Hanna Oeberg, druga zawodniczka ubiegłorocznego PŚ Lisa Vittozzi i trzykrotna medalistka olimpijska z Pjongczangu Anais Bescond. Miejsce tuż za podium cieszy, bo sezon liderka polskiej kadry zaczęła niewyraźnie, a na dobre przełamała się po Nowym Roku.

Trasy w Anterselvie nie są trudne, ale stadion znajduje się przy jeziorze Antholzersee, na wysokości 1600 m. Rok temu Polka była tam szósta w sprincie i czternasta w biegu masowym. – Starty na wysokości bywają niełatwe, człowiek na mecie czuje się jak po nokaucie. Na szczęście mój organizm w miarę dobrze radzi sobie w takich warunkach – podkreśla Hojnisz-Staręga.

– Nie chcę...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 11582

Wydanie: 11582

Spis treści

Komunikaty

Nieprzypisane

Zamów abonament