Czy dojna krowa straci mleko
Krzysztof A. Kowalczyk Może jest coś w ostrzeżeniach bankowców, że zbytnie dojenie ich branży odbije się kiedyś czkawką polskiej gospodarce?
Strach zafrasować się sytuacją banków, by ktoś nie dorobił człowiekowi gęby obrońcy banksterów. Po części ma to uzasadnienie psychologiczne: wierzyciel pukający co miesiąc do drzwi, by odebrać potężną część pensji, staje się wrogiem. A i środowisko bankowe samo sobie winne, bo latami przymykało oko, gdy ktoś, goniąc za wyśrubowanymi celami sprzedażowymi, szedł na skróty, nie dbając o długofalowy interes klientów. Brak empatii wobec branży nie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)