Coraz więcej firm nie płaci za emisję CO2
Już 16 firm w Polsce nie radzi sobie z polityką klimatyczną UE. To głównie małe, lokalne ciepłownie, które wpadły w finansowe tarapaty. Problem może narastać, a potrzebę zmian dostrzega rząd.
Europejski system handlu emisjami (ETS) działa od 2005 r., jednak dopiero od 2013 r. firmy w UE pod groźbą kar rozliczają się z uprawnień do emisji CO2 (EUA). Firmy kupują te pozwolenia za pośrednictwem aukcji na giełdach. Ceny uprawnień rosły stopniowo, stając się coraz większym wyzwaniem dla emisyjnych branż.
Pierwszy przestał płacić Będzin
Pierwszą firmą, która przestała kupować uprawnienia, jest EC Zagłębie Dąbrowskie (dawna nazwa EC Będzin Wytwarzanie sp. z o.o., a jeszcze wcześniejsza nazwa Elektrociepłownia Będzin sp. z o.o.). Spółka nie rozliczyła się z emisji za 2020 r. W efekcie Główny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ) nałożył prawie 248 mln zł kary na operatora elektrociepłowni.
– EC Zagłębie Dąbrowskie sp. z o.o. obecnie z braku obiektywnych możliwości nie umorzyła certyfikatów EUA o łącznym wolumenie 2195628 i wartości około 176 mln euro. Podkreślamy, że nieumorzenie jest niezawinione przez spółkę i wynika z regulowanych przez URE wskaźnikowych taryf dla kogeneracji, które nie uwzględniają rzeczywistych kosztów ponoszonych przez elektrociepłownię – tłumaczy nam spółka. GIOŚ obecnie prowadzi jeszcze dwa postępowania administracyjne wobec niej dotyczące nierozliczenia EUA za 2021 i 2022 r.
W ubiegłym roku GIOŚ jednak wstrzymał wykonanie tej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
