Pół wieku czekania
Serdeczność i chęć pomocy widać tu na każdym kroku. Marokańczycy chcą pokazać światu, że są gotowi na mundial 2030, który zorganizują z Hiszpanią i Portugalią.
Na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Maroko, czwarta drużyna mistrzostw świata w Katarze, pewnie kroczy do kolejnego celu. Ekipa Walida Regragui eliminacje do mundialu 2026 przeszła jak burza, odnosząc komplet zwycięstw. W ośmiu meczach strzeliła 22 gole, straciła tylko dwa.
Teraz niepokonana jest w 35. edycji Pucharu Narodów Afryki, co w wirtualnym rankingu FIFA dało jej awans z jedenastego na ósme miejsce. Marokańczycy wygrali grupę, w której przytrafił im się remis z Mali, potem trochę męczyli się z Tanzanią, ale po zwycięstwie 1:0 awansowali do ćwierćfinału, a w nim nie dali szans Kamerunowi (2:0). Rywale, sparaliżowani dopingiem prawie 65 tys. kibiców, którzy po brzegi wypełnili Stadion Księcia Moulaya Abdellaha w Rabacie, nie oddali ani jednego celnego strzału.
– Naprawdę czuliśmy się, jakbyśmy grali w dwunastu – opowiadał po spotkaniu Regragui. – Od 2004 r. Maroko nie dotarło do półfinału, a teraz naszym celem jest napisanie historii.
Nie chcieli grać z sąsiadami
Presja na marokańskich piłkarzach jest olbrzymia, a oczekiwania wzrosły jeszcze po zdobyciu w październiku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
