Liczymy na pokaźny udział polskiego łańcucha dostaw
Arabelle Solutions ma w swojej bazie kilkadziesiąt polskich firm, z którymi może współpracować. Pamiętajmy też o bardzo szerokim portfolio polskich podwykonawców – mówi Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych.
Grudniowa decyzja Komisji Europejskiej przyznająca zgodę na pomoc publiczną na projekt elektrowni jądrowej w Choczewie otworzyła drzwi do podjęcia kolejnych decyzji ws. projektu?
Zdecydowanie tak. Priorytetowo traktujemy harmonogram prac nad naszym projektem. Zgodnie z nim trzy reaktory będą gotowe w 2038 r., a pierwszy dwa lata wcześniej. Trzymamy się tego planu pamiętając równocześnie, że w projektach o tej skali zawsze występuje ryzyko zaistnienia zdarzeń nieprzewidywalnych. Ono zawsze może wystąpić, więc żadne przestoje nie wchodzą w grę. Cały czas trzeba trzymać nogę na gazie, aby dowieźć projekt w terminie, a na tym nam zależy, bo termin to nie tylko czas, ale też pieniądze.
Zakończono przetarg na wybór pierwszego dużego elementu przyszłej elektrowni. Kto zatem dostarczy turbiny?
Konkurencyjny przetarg na zaprojektowanie, wyprodukowanie i dostarczenie trzech turbin prowadziło amerykańskie konsorcjum Westinghouse-Bechtel, a w jego ramach ta druga firma. Po wielomiesięcznym postępowaniu wyłoniono francuską grupę Arabelle Solutions. Wybór tej firmy to solidne wzmocnienie naszych zabiegów o local content w projekcie, bo ten podmiot ma już swoją reprezentację w Polsce. Arabelle Solutions ma doświadczenie we współpracy przy projektach międzynarodowych z wieloma...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
