Szczyt nie zdołał ukryć podziałów w NATO
Zebrani w tureckiej stolicy przywódcy państw sojuszu północnoatlantyckiego zadeklarowali żelazne przywiązanie do zasad art. 5 traktatu waszyngtońskiego, który nakazuje przyjście z odsieczą zaatakowanemu aliantowi. Jednak w trakcie obrad trudno było ukryć coraz głębszy podział między USA a resztą paktu.
Donald Trump (na zdjęciu w środku, z lewej sekretarz generalny NATO Mark Rutte, z prawej brytyjski premier Keir Starmer) podkreślił, że jest zawiedziony brakiem wsparcia Europejczków dla jego kampanii przeciw Iranowi. Uznał raz jeszcze, że USA powinny przejąć kontrolę nad Grenlandią. I zagroził, że wycofa wszystkie wojska amerykańskie z Europy, a Hiszpanów nazwał „złymi ludźmi” z powodu niewystarczających wydatków królestwa na obronę.
Gniew Trumpa podsycił na nowo rozwijający się konflikt między Ameryką i Iranem. W nocy z wtorku na środę USA zaatakowały państwo ajatollahów.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
