Donald Trump rozbija NATO
Ukrywanie głębokiego kryzysu sojuszu się nie udało. Na szczycie w Ankarze prezydent USA zagroził wycofaniem wszystkich wojsk amerykańskich z Europy i przejęciem Grenlandii.
Kiedy w nocy z wtorku na środę przywódcy krajów paktu kończyli kolację wydaną przez prezydenta Turcji Recepa Erdogana, Donald Trump rozkazał amerykańskim wojskom uderzyć na Iran. To miała być odpowiedź na atak przez Irańczyków kilka godzin wcześniej trzech tankowców przechodzących przez Cieśninę Ormuz. Trudno o wyraźniejszy sygnał różnic między Ameryką i europejskimi sojusznikami, którzy od początku uważają konflikt na Bliskim Wschodzie za nieprzemyślany i niepotrzebny. Amerykańskie bombardowania to jeszcze nie powrót do prawdziwej wojny z reżimem ajatollahów. Ale gdyby do tego doszło, to Trump postawiłby ostrzej sprawę lojalności i wsparcia dla wojny, którą wywołał wraz z państwem spoza NATO, czyli Izraelem.
– To są chorzy ludzie. Jak dla mnie negocjacje z nimi są skończone, to strata czasu – powiedział w środę Donald Trump, choć zaznaczył, że amerykańscy negocjatorzy „jeśli chcą”, mogą dalej prowadzić rozmowy.
Rynki zareagowały gwałtowną zwyżką cen ropy. Znów odrodziła się koszmarna dla Białego Domu wizja kryzysu energetycznego u progu wyborów do Kongresu w listopadzie i utraty przez republikanów większości. To zaś jeszcze bardziej kładzie się cieniem na stosunku prezydenta USA do Paktu Atlantyckiego.
– Nie jestem zadowolony z NATO z powodu tego, co zrobili z Grenlandią oraz tego, że nas zostawili w walce z największym sponsorem...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
