Rosja jeszcze atakuje. Ale gospodarka już tonie
Rozpętana przez Putina i jego dwór wojna pożera rosyjską gospodarkę. Bankom grozi „wybuchowy” kryzys, prywatne firmy pogrążają się w niespłacanych długach, zbrojeniówka dochodzi do granic swoich możliwości, a kraj coraz mocniej drąży kryzys paliwowy.
Nie tak miało być. Napaść na Ukrainę miała być szybkim i widowiskowym pokazem siły rosyjskiego dyktatora, któremu marzyła się odbudowa – także terytorialna – Rosji sowieckiej. Ukraina przetrwała cztery lata mordów, zniszczeń i grabieży. A w piątym roku uderzyła w Rosję. Zaprojektowane w Ukrainie drony i pociski trafiły w największe rafinerie, terminale i porty, magazyny paliw oraz zakłady zbrojeniowe.
Czy rosyjska bankowość eksploduje?
W ciągu trzech ostatnich miesięcy światowy energetyczny potentat sam pogrążył się w paliwowym kryzysie. W Rosji brakuje paliw na stacjach i lotniskach; ludzie stoją dobę, by zatankować. Firmy transportowe skokowo podnoszą ceny, bo same mają ogromne kłopoty z paliwem. Słono przepłacają, by je dostać, co przekłada się na ceny w sklepach i inflację. Lawinowo rośnie liczba klientów warsztatów montujących w autach instalacje LPG. Listy oczekujących na montaż instalacji gazowych są zajęte do połowy sierpnia. Tak samo lawinowo rośnie liczba Rosjan, do których dotarło, że wojna rozpętana przez ich władze to już nie są obrazki z telewizora.
Kryzys paliwowy jest jednak niczym w porównaniu z rzeczywistymi zagrożeniami dla rosyjskiej gospodarki. A te uważnie śledzą agencje wywiadowcze europejskich państw. Niedawno jedna...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
