Turniej wspaniałych historii
Czas na ćwierćfinały, a w nich rewanż za półfinał mundialu w Katarze, pojedynek najlepszych napastników na świecie i Leo Messi ścigający się z legendą Diego Maradony.
Po drodze było sporo zamieszania, mnóstwo zwrotów akcji i dramatów, kiedy malutcy rzucali wyzwanie wielkim, ale skończyło się zgodnie z przewidywaniami. O medale zagrają najlepsi, a na scenie zostali najbardziej znani aktorzy. Właściwie w każdym meczu spotykają się ze sobą wielcy, a poziom jest tak wyrównany, że trudno wskazać faworyta.
Francuzi chcą zagrać w trzecim finale z rzędu i mają po temu możliwości, co już pokazali na tym mundialu. Nie chodzi tylko o niesamowitego Kyliana Mbappe, który w wieku 27 lat ma już na koncie mistrzostwo i wicemistrzostwo świata oraz 63 gole w reprezentacji, ale też o jego kolegów. Francuzi grają dobrze w ataku, zwłaszcza od kiedy Didier Deschamps przesunął do środka pomocy Michaela Olise. Ousmane Dembele na każdym turnieju pokazuje, że w kadrze gra lepiej niż w klubie, a na drugim skrzydle jest Bradley Barcola.
Nieustraszony wiking
W czwartek Francuzi zmierzą się z Marokiem. Obie drużyny zagrały ze sobą cztery lata temu w półfinale i wtedy lepsi byli Trójkolorowi, ale teraz będzie do napisania nowy rozdział historii. Drużyna z Afryki to światowa...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
