Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Co naprawdę wydarzyło się w Jedwabnem?

09 lipca 2026 | Kraj | Marek Kozubal
autor zdjęcia: Pawel Chmielewski
źródło: Rzeczpospolita

85 lat temu w Jedwabnem doszło do zbrodni, która została dokonana polskimi rękami. W tę rocznicę w tym miejscu najgłośniejsi będą negacjoniści.

Z ustaleń śledztwa prowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej wynika, że polscy mieszkańcy miasteczka – co najmniej 40 mężczyzn – zamordowali nie mniej niż 340 żydowskich sąsiadów. Ofiary, w tym kobiety i dzieci, zostały wcześniej zagnane na rynek, gdzie zmuszono je do upokarzających prac fizycznych, a następnie zamknięto w stodole, oblano naftą i spalono żywcem. Niemcy ponoszą odpowiedzialność sensu largo – jako inspiratorzy, którzy dali przyzwolenie na dokonanie tej zbrodni i zapewnili bezkarność sprawcom, którymi byli Polacy.

Tak brzmi konkluzja prokuratora pionu śledczego białostockiego oddziału IPN Radosława Ignatiewa z 2003 r., poparta zebranym materiałem dowodowym, zeznaniami świadków i wynikami badań archeologicznych – w tym także balistycznych znalezionych w miejscowości łusek. Śledczy ujawnili dwie zbiorowe mogiły kryjące szczątki 300-400 osób.

Argumenty zwolenników spisku

Pomimo ustaleń prokuratora, od lat w polskiej debacie publicznej obecne jest tak zwane „kłamstwo jedwabieńskie”, czyli negacja lub minimalizowanie tej zbrodni. W środowiskach narodowych żywa jest teza, że „sprawcami byli Niemcy”, a „Polacy zostali tylko do niej zmuszeni” oraz że „Gross i IPN kłamią”.

Kilka lat temu wzmocniły je słowa...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13524

Wydanie: 13524

Spis treści

Reklama

Komunikaty

Gość "Rzeczpospolitej"

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij