NATO nauczyło się Trumpa
Szczyt sojuszu w Ankarze był zorganizowany tak, by obłaskawić prezydenta USA. Kontrowersje były, ale obyło się bez awantury. Nie zmienia to tego, że Donald Trump ma rację i wciąż wiele krajów członkowskich robi zbyt mało, by wzmacniać bezpieczeństwo.
Można się skupiać na tym, że prezydent USA Donald Trump znów mówił o tym, że to Stany, a nie Dania, powinny zarządzać Grenlandią. Albo na jego wywodach o tym, że sojusznicy zawiedli go w sprawie Iranu, gdy nie pomogli podczas amerykańsko-izraelskiego ataku na ten kraj. Albo o tym, że może wycofać z Europy wszystkie wojska amerykańskie. Ale to już słyszeliśmy. Nawet do tego przywykliśmy. Stąd pojawiła się w Europie nowa, nieoficjalna funkcja, czyli „zaklinacz Trumpa”. Czasem pełni ją prezydent Finlandii Alexander Stubb,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)