A jednak AI nie zabierze nam pracy. Dolina Krzemowa wraca do człowieka
Dopiero co liderzy Doliny Krzemowej straszyli masowym bezrobociem wywołanym boomem AI, a dziś ich nastroje są zaskakująco optymistyczne. Coraz częściej mówią o „ważnej roli człowieka w cyfrowej rewolucji”.
Scenariusz, w którym inteligentne algorytmy bezpowrotnie zastępują ludzkie ręce i umysły, mógł być przesadzony. Jak zauważają amerykańskie media, wizerunkowa i retoryczna strategia największych graczy technologicznych przeszła w ostatnim czasie fundamentalną metamorfozę. Twórcy potęgi sztucznej inteligencji porzucają katastroficzne wizje wielkiej fali zwolnień na rzecz narracji o bezprecedensowym skoku produktywności i tworzeniu nowych miejsc pracy. Eksperci twierdzą, że po części jest to efekt oporu społecznego i zbliżających się debiutów giełdowych spółek tworzących systemy AI.
„Prorok zagłady” czy głos rozsądku?
Założyciel Amazona Jeff Bezos zaszokował niedawno świat prognozą, że inteligentne systemy mogą docelowo doprowadzić nie do masowego bezrobocia, lecz do globalnego niedoboru rąk do pracy. I nie jest jedynym, który głosi podobne tezy. „Wall Street Journal” wskazuje, że symbolem głębokiego zwrotu w branży są także słowa Sama Altmana. Szef OpenAI, który przez długi czas wieszczył wręcz sejsmiczne przesunięcia na rynku pracy, ostatnio publicznie przyznał się do błędu. Podczas jednej z ostatnich konferencji stwierdził wprost: „Nasze przewidywania technologiczne okazały się w miarę trafne, ale całkowicie pomyliliśmy się co do ich skutków społecznych i gospodarczych”. W wywiadzie dla CNBC...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
