Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Czy to jest miłość, czy to wielkie granie...

20 stycznia 1999 | Publicystyka, Opinie | KK

POMOC

Nie ma podstaw twierdzenie, że Kościół nic nie czyni dla potrzebujących

Czy to jest miłość, czy to wielkie granie...

KS. PAWEŁ KOCHANIEWICZ

Działalność charytatywną uważa się za najlepsze pole dla owocnej współpracy ludzi różnych wyznań i niewierzących. Tzw. dobroczynność może być konkretną formą miłości, ale też doskonałym narzędziem socjotechnicznych działań, skoro np. uczyniła księżną Dianę "królową ludzkich serc".

W cieniu dobra

Wystarczy więc przed kamerami poświęcać trochę swego czasu i funduszy innym, by zdobyć popularność. Zaś by jakakolwiek impreza, sprawa, ideologia zyskały społeczną akceptację, wystarczy dołączyć do nich cel dobroczynny: "bo przecież tam pomaga się ludziom". Na pewno dzieje się "tam" dobro, ale w jego cieniu, pod jego skrzydłami wyrasta czasem drzewo wątpliwej szlachetności.

Wydaje mi się, że właśnie ten dylemat zaciążył nad wzajemną nieufnością środowisk ludzi wierzących i Jurka Owsiaka - twórcy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ten dystans często przedstawia się i pojmuje jako niezrozumiały "atak Kościoła na Owsiaka". Dlatego warto by zrozumieć powody owego "konfliktu", a następnie zobaczyć sprawę w szerszym kulturowym i ewangelicznym kontekście. Proponuję więc najczęściej stawiane fałszywe pytanie: "Dlaczego...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1600

Spis treści

Ubezpieczenia

Drogą łagrów

Zamów abonament