Gambit Sarkozy'ego
Gambit Sarkozy'ego
Nicolas Sarkozy chce odebrać Angeli Merkel przywództwo w zjednoczonej Europie. Tak donoszą media niemieckie, pisząc coraz szerzej o "konfrontacji" pomiędzy Paryżem a Berlinem. Ta wersja wydarzeń to zwykła propaganda, która z góry zrzuca winę na ambicje francuskiego prezydenta, jeśli spór będzie się nasilał. Tak naprawdę w UE trwa walka o podział wpływów i władzy. Polsce nie wolno przespać nowego rozdania.
W odróżnieniu od poprzednika Sarkozy może trzeźwo oceniać politykę europejską. Jest prezydentem dopiero od kilku miesięcy, więc nie stracił jeszcze zmysłu rzeczywistości. Rozumie, że dawno minął czas, gdy Paryż mógł ubiegać się o rzeczywiste przywództwo w UE. Nie akceptuje też schedy, jaką zostawił mu Jacques Chirac – Francji sparaliżowanej snami o potędze, a faktycznie tracącej wpływ na bieg spraw europejskich.
Mocarstwo na wyrost
Skąd się wzięła ta francuska choroba? Najkrócej rzecz ujmując – z narastającej różnicy potencjałów geopolitycznych pomiędzy Paryżem a Berlinem. Przez ostatnie pięć dekad Niemcy konsekwentnie pięli się po mocarstwowej drabinie. Wystartowali z pozycji europejskiego pariasa, kraju podzielonego i w pełni...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta