Eksplozja w Moskwie
Setki osób w panice uciekało z centrum handlowego wybudowanego w pobliżu Kremla, gdy budynkiem wstrząsnęła silna eksplozja. Okazało się, że to petardy, a nie – jak podejrzewała policja – zamach terrorystyczny. Jedna z nich była przyczepiona do latarni przed wejściem. – Sytuacja jest pod kontrolą – uspokajał mer Moskwy Jurij Łużkow. Na wszelki wypadek milicja ewakuowała tysiące ludzi robiących przedświąteczne zakupy. Prawosławne Boże Narodzenie obchodzone jest w styczniu.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)