Wątrobianka w rytmie funky
Grillują przy dźwiękach wiolonczeli, topią sałatę w akwariach, potrawy podają w starych garnkach owiniętych w papier pakowy. Dziewczyny z Poznania stworzyły projekt kulinarny Funky Food
Nazwa projektu Funky Foof pochodzi od nazwy stylu muzycznego funk. To również określenie ekstrawaganckiej mody i luźnego stylu życia.
Funky Food Małgorzaty Polańczyk i Mai Bisikiewicz propaguje poszukiwanie nowych smaków. Projekt kierują do ludzi związanych z kulturą alternatywną, uczestników happeningów, a także uprawiających tzw. clubbing. To poznańscy „kreatywni” z agencji reklamowych, tancerze, aktorzy z offowych teatrów. Dlatego w stylu Funky Food jest nietypowa aranżacja na talerzu i zaskakujący smak. Kulki z mielonego wołowego mięsa dziewczyny mieszają z miazgą z orzechów włoskich i aromatyzują liśćmi kaffiru i limonką. Do środka każdej kulki wsadzają daktyla, a z wierzchu panierują czarnym sezamem.
Prezentują kulinarny free style – podobno nigdy nie wiedzą, co im wyjdzie. Chętnie natomiast łączą...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
