PZPN przed zjazdem: zabawa w podchody
Dopiero zaplanowane na sobotę rozmowy między związkiem a Ekstraklasą rozstrzygną, co uchwali zjazd
O niedzielnych obradach w hotelu Sheraton warto wiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, ten zjazd jest podrzutkiem. PZPN wcale nie zamierzał go zwoływać, ale został postawiony w sytuacji bez wyjścia.
Podczas lutowego walnego zgromadzenia statutowego, taśmowo przegłosowującego poprawki w związkowych przepisach, kluby ekstraklasy nieoczekiwanie zgłosiły projekt dotyczący korupcji. Zrobiły to w swoim interesie: chciały zawieszenia kar degradacji na dziesięć lat. PZPN odmówił wówczas przyłożenia do tego ręki, nie chciał też rozpoczynać nowego wątku w dyskusji, bo był już wieczór. Obiecał, że zwoła nowe walne zgromadzenie, tym razem tylko w sprawie korupcji. Miał na to trzy miesiące. To, że zjazd zbiera się tuż po wybuchu afery w Koronie Kielce, w samym środku kolejnej korupcyjnej zawieruchy, jest przypadkiem.
Ale ten przypadek okazał się znaczący, bo...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta