Odnajdziemy ciało generała „Nila”
- Legendarny dowódca AK nie poszedł na współpracę z komunistami. Zapłacił za to życiem – mówi historyk IPN Jacek Pawłowicz
Rz: Do kin wszedł film „Generał Nil”. Czy historia zamordowanego w 1953 roku przez komunistów Augusta Emila Fieldorfa jest historią zakończoną?
Jacek Pawłowicz: Nie, ponieważ ludzie odpowiedzialni za ten mord i poprzedzający go haniebny proces nigdy nie zostali ukarani. Jest to więc historia o zbrodni bez kary, a więc rzeczywiście historia niedokończona.
Dlaczego tak się stało?
W komunistycznej Polsce ci ludzie byli chronieni. To oczywiste. Natomiast po odzys- kaniu niepodległości do ich osądzenia zabrakło woli politycznej. Przecież na początku lat 90. wszyscy jeszcze żyli! Żyły sędzia Maria Gurowska i słynna prokurator Helena Wolińska oraz wielu innych prokuratorów i śledczych. Niestety, rządom III RP nie zależało na ukaraniu morderców polskiego bohatera.
Którym rządom?
Wszystkim. Wystarczyło bowiem, żeby któryś z ministrów podjął odpowiednią decyzję, i wszyscy stalinowscy sędziowie i prokuratorzy natych- miast trafiliby za kraty. Tymczasem zbrodniarzom nie tylko nic się nie stało, ale żyli – część z nich zresztą żyje nadal – we...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

