Kłopoty z winą Kaczyńskiego
O katastrofie pod Smoleńskiem wciąż nie wszystko wiadomo. Jednak opublikowany zapis zawartości czarnych skrzynek podważa teorię tych komentatorów, którzy współwinowajcę widzieli w Lechu Kaczyńskim. Czytając stenogramy, musieli się srodze zawieść. Żadne z trzech zdań, na które mogliby się powoływać, nie wystarcza, by snuć dywagacje o rzekomych naciskach Kaczyńskiego.
Od razu zastrzegam, że przez nacisk rozumiem próbę zmuszenia pilotów do wylądowania wbrew ich woli. Oczywiście, wiem, że pojęcie „nacisk” można...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)