Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Peter Esterhazy: za piłkę się umiera

05 czerwca 2010 | Rzecz o książkach | Krzysztof Masłoń
 Marton Esterhazy (w czerwonej koszulce) podczas meczu Węgry - Francja na mistrzostwach świata w 1986 r
źródło: EAST NEWS IMAGO
Marton Esterhazy (w czerwonej koszulce) podczas meczu Węgry - Francja na mistrzostwach świata w 1986 r

Wszystkie matki opowiadają dzieciom bajki, ale taka, która opowiadałaby swoim synom wyłącznie bajki o futbolu, byłaby z pewnością unikatowa. W powieści „Niesztuka”, kilka dni temu wydanej po polsku, takiej właśnie matce oddał hołd jej syn, jeden z najwybitniejszych prozaików współczesnych – Peter Esterhazy.

Pani Lilike, bo o niej mowa, o największym piłkarzu w dziejach węgierskiego futbolu, jakim był Ferenc Puskas, mówiła „Ferenc”, a nie jak cała reszta jej rodaków „Öcsi” (braciszek). Bo dla niej futbol był zbyt poważną sprawą, by ją infantylizować. I nic wspólnego nie miały z tym opowiadane synom bajki o Ferencu Puskasu, który choć pochodził z niskich sfer, wyruszył w świat i został królem. To były bajki prawdziwe, tak jak bajkowo przebiegała kariera tego łowcy bramek, których nastrzelał dla węgierskiego Honvedu i Realu Madryt 511 (więcej goli w klubowej piłce zaliczyli tylko Pele i Josef Bican).

Matka Petera Esterhazyego najczęściej mówiła o Puskasu, numerem jeden był jednak dla niej Hidegkuti, a wielką trójkę zamykał Bozsik. Gdy w końcu lat 60. kariera sportowa tego ostatniego dobiegła końca,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8640

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij