Drań Nowosilcow i zapomniany Zan
Z właściwym sobie talentem Andrzej Nieuważny wyjaśnia w dzisiejszym zeszycie zaskakujące paradoksy dziejów filomatów i filaretów wileńskich
Pisze po prostu historię prawdziwą, w której – jak w życiu – rzeczywistość kryje się często za zasłoną pozorów. Weźmy na przykład Nowosilcowa. Wiemy, że był to drań o duszy szpicla, bezduszny i okrutny, przyczyna cierpień młodych polskich patriotów. Ale na salonach Wilna i Warszawy postrzegany był jako uroczy liberał, przyjaciel Adama Czartoryskiego, uwielbiany przez kobiety i lubiany przez mężczyzn.
A mało to takich indywiduów...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
